#książkiwczasachzarazy

Piotr Fiedler/Pamiętnik z zarażonego miasta

Zadzwonił telefon. Ki chuj, myślę. Numer nieznany – zazwyczaj nie odbieram. Znanych zresztą też nie. Ale czasy teraz wykrztuśne, wszystko może się zdarzyć… Może to dzwonią z ministerstwa, że mam się pakować bo ewakuacja, bo chcą żebym przeżył, bo na wyspę tropikalną zabiorą i tam nową Polskę będziemy robić i potrzebują kogoś z doświadczeniem z …młodzieżą?. Odbieram.

To pan Starszy, że zakupy. Skurwysyn.

Podyktował listę. 

Poszedłem do sklepu. 

Poszedłem do pana.

– Mi ten wirus tak sobie straszny,  panie Piotrku. Dwie żony mialem, obie z piekła rodem. Szatan je musiał wygnać od siebie, nawet jak dla niego zbyt podłe były. Pan sobie zapamięta, co ja panu teraz powiem: najważniejsze w małżeństwie jest jedno – żony nie wkurwiać!.

Pan Starszy mówi szybko, jak by mu te zdania światłowodem przesyłali.

Leciał telewizor z Kaczyńskim, że coś tam, że go nie widać ostatnio. Na widok Jarosława z Żola pan Starszy, nie kryjąc wzburzenia mówi:

– A tego starego chuja to bym zakaszlał na śmierć, jak bym tylko te corone miał.

Chujek jeden, jest w tej mojej grupie ludzi, którzy nie chcę żeby jeszcze żyli.

Kiedy przeliczałem w głowie moje szanse na ożenek (tylko bogate oferty) oraz weryfikowałem listę ludzi, którzy nie chcę żeby jeszcze żyli (wyszło mi sześć miliardów z kawałkiem), usłyszałem charakterystyczne syknięcie.

To pan Starszy otworzył właśnie puszeczkę żywca, którą mu wniosłem wraz z innymi zakupami na tysiąc osiemset sześćdziesiąte piąte piętro jego bloku bez windy. Puścił do mnie oko, pociągnął spory łyk i rzekł:

– Panie Piotrku, trzeba żyć pełnią żywca!

I wtedy przypomniałem sobie, że od stycznia nie piję.

Piotr Fiedler – autor i DJ. IG: @art.of.spitting

Powieść Fiedlera pt „Czułość” (aka „Wróg pierworodny”) ukaże się nakładem Wydawnictwa Świat Książki.